Koronawirus. Co robić w domu podczas pandemii?

Czy ciągłe siedzenie w domu może doprowadzić nas do nadmiernej nerwowości? Co zrobić żeby przetrwać ten trudny czas...? Oto kilka moich propozycji.

1. Czytać książki i magazyny (zawsze było na to za mało czasu). Polecam moją ulubioną księgarnię Bajbuk na Saskiej Kępie. Można zadzwonić lub napisać i przemiłe dziewczyny przygotują książki.

dobre ksiązki do czytania



2. Słuchać muzyki. Posłuchajcie rewelacyjnych koncertów online Boogie Mama. Jutro 21.03 o 18.00 na Facebooku, druga część. Mega!!!
https://www.facebook.com/events/233489514453238/


blues junkers


3. Piec ciasta :) Zajrzyjcie na moje przepisy, będę tam regularnie wrzucała posty. Pyszna szarlotka :)


domowa szarlotka


4. Grać w planszówki i w karty.

5. Zaplanować wiosenną garderobę i poukładać w szafie. Będę nosiła sukienki od Ba&sh całą wiosnę i lato.


sukienki ba&sh


sukienka ba&sh


6. Ćwiczyć jogę i medytować.

7. Wreszcie porządnie posprzątać dom.

8. Oglądać seriale i filmy. Może polecicie coś? Wczoraj oglądaliśmy całą rodziną serial kulinarny " Cztery składniki". Cudownie opowiedziane historie o pysznym, prostym jedzeniu...

9. Wspierać lokalne knajpki, zamawiać jedzenie on-line, żeby przetrwały.

10. Zadbać o pielęgnację.


szczotka do masażu ciała


Szczotkowanie ciała na sucho wspomaga pracę układu limfatycznego, który jest bardzo istotny w zachowaniu dobrej odporności, poprawia krążenie i usuwa martwy naskórek.


sol zasadowa MeineBase

Kąpiele w soli zasadowej MeineBase to niesamowity relaks i regeneracja organizmu. Niesamowicie wygładzają skórę. To dla mnie ważny rytuał wspomagający odporność. Po 20 minutach kąpieli z organizmu usuwane są toksyny, jestem wyciszona i uspokojona. Sól wzbogacona jest sproszkowanymi kamieniami szlachetnymi: kryształem górskim, szafirem, karneolem, agatem, chalcedonem, chryzoprazem, cytrynem i onyksem. Receptury te były już wykorzystywane przez św. Hildegardę, znawczynię ziołolecznictwa żyjącą na przełomie XI i XII w.

11. Wysypiać się.

12. Wyciszyć się.

Ja postanowiłam osiągnąć mistrzostwo w cukiernictwie ;) i piekę... nie zważając na skutki uboczne.

Trzymajmy się!

Zapraszam do komentarzy

0 komentarze